25 czerwca 2018

Jak przygotować propozycję wydawniczą (manuskrypt)?

Piszesz książkę. Nieustannie poprawiasz i zmieniasz. Wreszcie ogarnia cię niepohamowane pragnienie, by ujrzeć swoje nazwisko wydrukowane na okładce. I postanawiasz wysłać swój tekst do wydawcy…

Zanim dostrzegą w tobie Londona, Tołstoja, Hemingwaya, Tolkiena i Masłowską w jednym, musisz przygotować manuskrypt. Też to robiłem przed wydaniem poradnika „Autor 2.0. Jak wydać (własną) książkę i na tym zarobić” oraz innych utworów, jakie wydałem, współpracując z wydawnictwami. To nie jest trudne, niemniej konieczna jest znajomość kilku zasad, którymi trzeba się zwykle kierować. Przeczytasz o nich w tym wpisie. 

Manuskrypt (z łac. Manuscriptuma) to rękopis, jeszcze niewydana książka napisana ręcznie, chociaż dziś ręcznie już się raczej nie pisze. A nawet jeśli się pisze, to z pewnością się tego nie czyta. Więc nawet nie myśl o tym, że komukolwiek pokażesz swoją książkę, napisaną ręcznie.  Manuskrypt tworzy się w powszechnie używanym edytorze tekstowym. U nas oznacza to właściwie tylko MS Word i OpenOffice Writer.

Wydruk może być elektroniczny albo papierowy, ale nie zawsze. Wydawnictwa mają zasady przyjmowania propozycji wydawniczych. One nie są jednolite. Zapoznaj się z nimi, zanim zaproponujesz im zapoznanie się ze swoim dziełem. Porządne wydawnictwo powinno mieć na swojej stronie WWW zakładkę dla autorów, wydaj z nami książkę, przyślij swoją książkę lub współpraca wydawnicza albo o nas.  Powinieneś znaleźć tam konieczne informację, resztę znajdziesz w tym wpisie.  

Niektóre oficyny proszą o wypełnienie ankiety autorskiej. Czasem, zwykle rzadziej  wymagany jest konspekt utworu albo streszczenie. Są wydawnictwa, które nie przyjmują wydruków, inne nie przyjmują wersji elektronicznych. Jeśli wydawnictwo przyjmuje wersję elektroniczną, zazwyczaj akceptuje najpopularniejsze formaty plików: DOC, DOCX, RTF lub PDF. Czasem wymagają wydruk dwustronny, a inny wyłącznie na jednej stronie. Podsumowując - jaki powinien być dobrze przygotowany manuskrypt? 

Powinien być zgodny z wymaganiami i czytelny. Ktoś, do kogo on trafi, będzie go czytał. Jeśli okaże się, że temu komuś będzie czytało się źle, twoja praca zostanie skierowana do kosza lub na piętrzący się stosik. Dlatego należy przygotować propozycję wydawniczą bez poprawek ręcznych, schludnie, czysto z ponumerowanymi stronami i stroną tytułowa – o ile wymagania wydawnictwa nie stanowią inaczej, bo czasem są one… inne. 

Niektóre wydawnictwa przyjmują kilkadziesiąt pierwszych stron. Ma to uzasadnienie, bo napływa do nich sporo kompletnego dziadostwa. A to już po pierwszych stronach. Nikt nie chce marnować czasu, czytając grafomanię. A jeśli trafi się obiecujący fragment, zawsze można się skontaktować z autorem. Dlatego ważna jest strona tytułowa. Dlatego manuskrypt powinien być przygotowany jak profesjonalnie. 

Utarł się zwyczaj przedstawiania propozycji wydawniczych w postaci maszynopisu znormalizowanego, choć przecież maszyny do pisania i kalki dawno zniknęły. Niemniej na stronie winno być około 30 wersów po 60 znaków ze spacjami w wersie, co da około 1800 znaków na stronie. Nic się złego nie stanie, jeśli od tej wartości będą nieznaczne odchylenia. Odstęp między wierszami (interlinia) winien wynosić 1,5. 

Czcionka powinna być prosta. To oznacza Times New Roman, Verdanę lub Arial. Chroń Panie przed ozdobnikami. Należy unikać pisania kursywą i oszczędnie używać pogrubień. Zazwyczaj numeruje się strony. Wielkość czcionki to 12 punktów. Konieczne są wcięcia akapitów. Wypowiedzi dialogowe sygnalizuje się wcięciem akapitowym i pauzą dialogową, czyli myślnikiem. Więcej w załączonym szablonie. (Jest w formacie DOC - możesz go wykorzystać 

Wiele oczywiście zależy od charakteru dzieła. Nieco inaczej jest w przypadku poradników, beletrystyki czy poezji, a z pewnością inaczej w wypadku książek historycznych czy technicznych. Jeśli dzieło zawiera ilustracje, tabele czy wykresy, sprawa się komplikuje. Właściwie wszystko powinno być dostosowane do wymagań wydawców. Więcej na ten temat przeczytasz w moim poradniku pt.Autor 2.0

Niektórzy wydawcy wolą zdjęcia niezakotwiczone, wyznaczenie miejsc na nie oraz zgromadzone ich w oddzielnym katalogu.  Inni preferują umieszczenie ich w pliku. Nienależnie od tego, jeśli zdjęcia nie są twojego autorstwa, powinny być oznaczone w sposób wymagany przez licencję albo autora, a na ich wykorzystanie powinieneś mieć zgodę. Zdjęć bez ustalonych praw autorskich wykorzystywać bezwzględnie nie można. 

Manuskrypt nie powinien zawierać błędów, choć oczywiście będzie je zawierać. Trzeba jednak je ograniczyć. Niedopuszczalne są błędy ortograficzne, nie powinno być także literówek. Musisz mieć świadomość, że propozycja wydawnicza z błędami prawdopodobnie nie stanie się książką. Dlatego warto rozważyć rady, jakie na ten temat zawarłem w Poradniku selfa. Jestem pewien, że bardzo ci one  pomogą. 

Wydruku nie należy zszywać, bindować czy sklejać. Jeśli uznasz, że rękopis jest gotowy, możesz przekazać potencjalnemu wydawcy. Warto wraz z nim dołączyć krótką wiadomość od siebie. Nie można pisać, że: ten rękopis trafił do innych wydawców; że książka powstała wiele lat temu (byłeś młody) i można by ją jeszcze poprawić, a także chwalić się, że masz w zanadrzu o wiele lepsze teksty. 

Jeśli masz lepszy tekst, to dlaczego go do mnie nie przesłałeś — pomyśli redaktor. Nikt nie ma również ochoty czytać młodzieńczych bazgrołów, a straszenie konkurencją może doprowadzić do dna kosza. Warto jednak na ostatniej stronie raz jeszcze podać swoje dane (z numerem telefonu). Pierwsza strona może zaginąć, ostatnia – jeśli książka okaże się kolejnym objawieniem – nie zniknie. A wtedy… Masz szansę otrzymać odpowiedź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze wulgarne, hejt oraz spam będą usunięte.

Biblia #SELF-PUBLISHINGu już jest!

Z przyjemnością i satysfakcją informuję, że od dawana zapowiadany poradnik dla samopublkikujących autorów pt. Biblia#SELF-PUBLISHINGu od ...